Google Science Journal - własne mini-laboratorium w telefonie
  •              
Strona główna » BLOG » Google Science Journal – własne mini-laboratorium w telefonie

Google Science Journal
własne mini-laboratorium w telefonie

Miłośnicy nauki na pewno będą zainteresowani nową aplikacją od Google, której celem jest przeprowadzanie eksperymentów naukowych za pomocą smartfona i wbudowanych w niego sensorów. Smartfony kryją w sobie mnóstwo czujników takich jak urządzenie do pomiaru położenia kątowego, czujnik światła czy akcelerometr. Jest też możliwa opcja podłączenia innych sensorów, lub wykorzystania na przykład mikrofonu. Daje to olbrzymie możliwości przeprowadzania pomiarów i robienia ciekawych doświadczeń. Aplikacja Science Journal jest kierowana zarówno dla najmłodszych fanów nauki jak i starszych pasjonatów, zainstalować może ją każdy, kto ma ochotę przez chwilę poczuć się jak naukowiec i trochę lepiej poznać i zrozumieć otaczający nas świat.

Smartfony w końcu pokażą jakie są „smart”

Wielofunkcyjne, coraz szybsze i coraz wydajniejsze telefony są powszechnie dostępne dla wszystkich. Jednak czy wiemy jaki potencjał kryją w sobie te urządzenia i co sprawia, że zyskały przydomek „smart”? Aplikacja Google Science Journal rzuca nowe światło na możliwości, jakie posiada smartfon, niekoniecznie ten najdroższy czy najnowszy. Wykorzystuje wiele elementów, z których jest zbudowany, tworząc tym samym laboratorium mieszczące się w kieszeni młodego naukowca lub naukowca amatora. Science Journal jest aplikacją, dzięki której możliwe będzie wykorzystanie wszystkich sensorów wbudowanych w nasz telefon, od czujnika światła po barometr i kompas, oraz przeprowadzenie różnego rodzaju pomiarów i analiz.

Google Science Journal w praktyce

Google postarało się, żeby aplikacja nie była kolejnym, zwykłym narzędziem do zabawy, które przejdzie niezauważone bez echa. Przede wszystkim zadbano o to, żeby nie znudzić się szybko korzystaniem z Science Journal. W tym celu stworzono bazę przykładowych eksperymentów dostępnych na oficjalnej stronie aplikacji, z którymi można rozpocząć używanie swojego kieszonkowego laboratorium. Opisy są bardzo szczegółowe, krok po kroku pokazują jak prawidłowo przygotować się do danego doświadczenia, umiejscowić wykorzystywany czujnik, a następnie odpowiednio wykonać eksperyment i zinterpretować wyniki . Te przykładowe badania mogą stanowić bazę do dalszego tworzenia własnych doświadczeń. Szukając ciekawych pomysłów można posiłkować się dyskusjami na specjalnie stworzonym przez Google forum.

Aplikacja Google Science Journal

Aplikacja Google Science Journal

Science Journal oferuje bardzo przyjazny i przejrzysty interfejs. Z poziomu aplikacji można tworzyć projekty badawcze, obserwować, porównywać i przechowywać wyniki przedstawiane w postaci tabel, wykresów, zdjęć, filmów, nagrań dźwiękowych albo notatek. Mierzone wartości można wyświetlać na dwa sposoby – jako wykres albo dane liczbowe. Podczas pomiarów możliwe jest nagranie notatki głosowej i dodanie zdjęć, jest to pomocne w późniejszym przywołaniu większej ilości szczegółów podczas interpretacji wyników.

Przykładowe doświadczenia

Różnorodność badań, które można wykonać z użyciem aplikacji Science Journal uzależniona jest naszą kreatywnością i dostępnymi w danym smartfonie czujnikami. Na początek, w celu zapoznania się z obsługą tego przenośnego laboratorium i dziennika laboratoryjnego w jednym, warto przeprowadzić proponowane przez Google eksperymenty. Na oficjalnej stronie twórców Science Journal znajdują się między innymi:

W dalszej kolejności można zacząć wprowadzać w życie swoje własne pomysły na doświadczenia, na przykład z użyciem czujnika temperatury albo dołączonego sensora z zewnątrz. Lista czujników, które można podłączyć i wykorzystać w Science Journal jest dostępna na stronie projektu.
Science Journal stworzony przez Google jest nie tylko aplikacją, która w przyjemny sposób uczy fizyki i zjawisk zachodzących w świecie, ale także pokazuje, że jedno narzędzie może być używane na wiele różnych sposobów. Aplikacja udowadnia, że postęp technologiczny i ogólna cyfryzacja nie są niczym złym – od nas zależy w jaki sposób i do jakich celów będziemy wykorzystywać zdobycze techniki.